Pajacyki: otwórz nogi i ramiona, ląduj na śródstopiu

Pajacyki: odwodzenie nóg i ramion plus ciche lądowanie. Nie plank jack. Nie zakaz lotu. Garber, PAG i WHO liczą tydzień, nie RCT tego skoku.

Pajacyk wygląda jak WF, dopóki ramiona nie zahaczą o framugę, a pięty nie walną w strop sąsiada. Ruch jest prosty do nazwiska i łatwy do zepsucia. Stopy otwierają się na boki. Ramiona idą tym samym taktem nad głowę. Lądowanie ma być ciche. Ta strona uczy pajacyka na stojąco. Nie uczy skoku stopami w desce; utrzymanie deski leży na stronie planku. Zakaz lotu ma własny adres w treningu bez skakania. Tu skaczesz. Krok w bok jest zejściem na jedną serię, gdy lądowanie psuje linię.

Uwaga. To wiedza ogólna, nie diagnoza. Ostry ból w klatce, zawroty, nagły strzał w stawie: stop i pomoc. Głośna pięta nie jest wskazówką “jeszcze dwadzieścia”.

Garber, Blissmer, Deschenes i Franklin (2011, PMID 21694556) piszą o dawce i jakości u pozornie zdrowych dorosłych. Dopasowujesz program do zwykłej aktywności, funkcji, zdrowia, odpowiedzi treningowej i celu. To nie jest próba pajacyków w korytarzu.

Pajacyk: odwodzenie nóg i ramion w jednym takcie

Stań w korytarzu, gdzie ramiona mają miejsce, a stopy nie trafiają w stojak na buty. Stopy razem. Ciężar na środku, nie na palcach i nie na piętach. Ramiona luźno. Kolana odblokowane o te kilka stopni, które czujesz, zanim ktokolwiek powie “miękkie”. Żebra zostają nad miednicą. Jeśli otworzysz klatkę pod sufit, lędźwie wezmą łuk przy pierwszym wyskoku i seria skończy się wcześniej, niż oddech.

Wybicie idzie z obu stóp naraz. To nie jest przeskok z nogi na nogę. W locie biodra otwierają stopy szerzej niż szerokość bioder w staniu. Nie “trochę na boki”. Szerzej, ale bez szpagatu, którego nie uniesiesz przy lądowaniu. W tym samym takcie ramiona idą łukami na zewnątrz i w górę, aż dojdą koło uszu. Dłonie mogą się spotkać nad głową. Nie muszą. Muszą skończyć otwarcie razem ze stopami. Jeśli barki kończą wcześniej niż stopy, robisz dwa ruchy sklejone nazwą.

Zamknięcie jest tym samym ruchem w drugą stronę. Stopy wracają razem. Ramiona wracają tymi samymi łukami, nie spadają jak worki. Trafienie jest wtedy, gdy stopy spotykają się w momencie, w którym ramiona dochodzą do ud. Jeśli gubisz ten moment, zwolnij. Tempo 40-60 ciągłych cykli na minutę bywa wygodnym rytmem, gdy lądowanie już milczy. To coaching korytarza, nie pomiar z cytowanych prac. Szybciej ma sens tylko wtedy, gdy otwarcie i zamknięcie nadal się zgadzają.

Zakres ramion. Łuk, który kończy się na wysokości barków, ucina robotę naramiennych i zwykle psuje takt nóg. Łuk, który szarpie kark, bo bark nie ma miejsca, też nie jest pełnym jackiem. Skróć ramiona uczciwie, jeśli bark nie kończy nad głową bez wzruszenia. Garber et al. (2011, PMID 21694556) każą dopasować program do funkcji i odpowiedzi. Bark, który krzyczy w łuku, jest taką odpowiedzią. Zostaw uszy na później.

Sufit. Jeśli w otwarciu czubek głowy już czuje lampę, nie “skróć karku”. To otwiera żebra. Zostaw ramiona niżej albo przesuń się o dwa kafelki. Framuga, która zbiera nadgarstek przy łuku, jest tym samym sygnałem: za wąsko na ten jack. Przesuń się. Nie udawaj, że jack w ościeżnicy to wariant.

Oddychaj. Wstrzymany oddech sztywni tułów i lądowanie robi się jak deska. Wdech w otwarciu, wydech w zamknięciu, albo odwrotnie, byle powietrze szło. Jeśli po dziesięciu cyklach już nie wiesz, gdzie są ręce, seria była za długa na dzisiejszą koordynację.

Jedno powtórzenie testowe wystarczy, zanim liczysz. Otwórz. Zamknij. Posłuchaj podłogi. Popatrz, czy stopy i ramiona skończyły razem. Jeśli tak, ruch jest jeszcze pajacykiem. Jeśli nie, nie dokładaj tempa. Najpierw takt.

Przegląd ćwiczeń zbiera resztę menu. Star jumps biorą ten sam otwarty kształt, ale proszą o wyższy lot. Burpees sklejają zejście ze skokiem na końcu. Tu zostajesz na nogach i otwierasz. Nie mieszaj osi, bo wszystkie trzy sapiesz.

Pajacyk: lądowanie na śródstopiu, nie na pięcie

Hałas jest tu sędzią, którego nie musisz zatrudniać. Piętro niżej i tak go ma.

Lądowanie zaczyna się, zanim stopa wróci. Kolana już są ugięte, kiedy śródstopie łapie podłogę. Potem dociśnij resztę stopy. Pięta, która przychodzi pierwsza i walnie, pcha siłę w kolano i w strop. Sztywne nogi robią z jacka młot. Miękkie nogi robią z jacka coś, co da się powtórzyć w czwartek.

Cisza nie znaczy, że skok był niski aż do nieistnienia. Znaczy, że kostki, kolana i biodra złapały ciało, zanim podłoga musiała krzyczeć. Głośny huk po trzecim powtórzeniu zwykle znaczy, że wysokość lotu wyprzedziła kontrolę. Zejdź. Albo krótsza seria. Albo na jedną serię zastąp wyskok krokiem: stopa w bok, ramiona i tak idą, druga stopa dogania, powrót. To zejście. Nie nowy sport. Wracasz do skoku, gdy cisza wróci. Jeśli cisza nie wraca przez tydzień, nie uczysz już jacka. Wtedy bliżej Ci do treningu bez skakania, który kasuje fazę lotu z założenia.

Kolano, które zapada się do środka przy lądowaniu, jest błędem, który widać bez lustra: udo jedzie, palce stopy zostają. Myśl o pchaniu podłogi na zewnątrz, nie o “kolana nad palcami” jak hasło. Jeśli i tak wpada, skróć szerokość otwarcia. Szeroki szpagat, którego nie umiesz zamknąć, nie jest zakresem. Jest upadkiem w zwolnionym tempie.

Skarpetka na linoleum zabiera lądowanie tak samo jak zła wysokość. Stopa jedzie o centymetr, kolano goni. Bosa stopa na zimnym parkiecie gada do łydki wcześniej niż do oddechu. But z grubą podeszwą łyka informację, której potrzebujesz, żeby wyciszyć huk. Wybierz jedną powierzchnię na serię. Nie zmieniaj w połowie, bo “wariant”. Stracisz pozycję.

Cheung, Hume i Maxwell (2003, PMID 12617692) przeglądają opóźnioną bolesność mięśni, strategie postępowania i wpływ na wykonanie. DOMS częściej wchodzi, gdy wracasz do wysiłku albo robisz coś, czego ciało ostatnio nie nosiło. Nowy jack z lądowaniem, którego nie robiłeś od WF, pasuje do tej ramki jako nieprzyzwyczajony bodziec. Nie pasuje jako próba twojego korytarza. Przegląd nie jest RCT pajacyków. Nie mówi, że obolałe łydki znaczą, że “zadziałało”. Ostry strzał w stawie w momencie lądowania to nie DOMS. To stop.

Jeśli po pierwszym wieczorze łydki pieką dopiero następnego dnia, a kolano w ruchu milczy, to bliżej Cheunga niż do urazu z plakatu. Jeśli kolano boli ostro już przy trzecim lądowaniu, seria się kończy. Nie domykasz “bo przegląd o bolesności”. Przegląd o bolesności nie leczy stawu.

Sąsiad. Panel w bloku niesie dźwięk dalej niż mata na sali. Wieczorem huk jest głośniejszy, niż Ci się wydaje, bo reszta domu już milczy. Wtedy jakość to cisza, nie liczba. Dwadzieścia cichych bije czterdzieści, które budzą klatkę obok.

Garber, PAG i WHO: tydzień minut, nie RCT pajacyka

Ludzie chcą usłyszeć, że pajacyki “są wysoką intensywnością” i zamykają tydzień. Cytowane wytyczne liczą minuty i jakość w populacji. Nie koronują tego skoku.

Garber et al. (2011, PMID 21694556) w stanowisku ACSM o ilości i jakości ćwiczeń u pozornie zdrowych dorosłych układają pracę krążeniową, oporową, ruchomość i pracę neuromotoryczną. Dla krążenia: umiarkowana praca około 30 minut dziennie przez co najmniej 5 dni, łącznie co najmniej 150 minut tygodniowo, albo intensywna około 20 minut przez co najmniej 3 dni, łącznie co najmniej 75 minut, albo mieszanka. Opór: duże grupy mięśniowe 2-3 dni w tygodniu. Program ma być dopasowany do osoby. Zdanie o dopasowaniu jest w tym papierze. Zdania o pajacyku nie ma.

Physical Activity Guidelines for Americans w drugim wydaniu, dokument ODPHP, mówi dorosłym o 150-300 minutach umiarkowanej aktywności tlenowej w tygodniu albo o równoważnej pracy intensywnej, plus wzmacnianie mięśni co najmniej dwa dni. Pierwsza linia: ruszać się więcej, siedzieć mniej. Drugie wydanie zdejmuje starą regułę dziesięciu minut w kawałku. Krótka, czysta seria może wejść w tydzień. Nie robi z dwudziestu głośnych jacków całego tygodnia. Intensywność w wytycznych bywa opisywana szacunkiem MET: umiarkowana mniej więcej 3,0-5,9, intensywna od 6,0 w górę. To szacunek do klasyfikacji. Nie jest pomiarem twojego korytarza i nie jest koroną, że “mój pajacyk ma 6 MET, bo skakałem”.

Bull, Al-Ansari, Biddle i Borodulin (2020, PMID 33239350) streszczają wytyczne WHO 2020: dorośli 150-300 minut umiarkowanej albo 75-150 minut intensywnej aktywności tlenowej w tygodniu, albo równoważna mieszanka, plus wzmacnianie mięśni co najmniej dwa dni. Mniej siedzenia. Jakakolwiek aktywność jest lepsza niż zero. WHO nie układa serii pajacyków i nie każe skoku.

Co z tego zostaje w korytarzu. Jack może być warstwą tlenową, jeśli sapiesz i jeszcze lądujesz cicho. Może być rozgrzewką barków i bioder na 30-60 sekund, jeśli łuk i otwarcie są czyste. Nie spłaca sam 150 minut. Nie spłaca dwóch dni oporu. Westcott i Schoenfeld siedzą obok, nie w środku tego skoku.

Nie czytaj “zaskakujących korzyści” z nagłówka wyszukiwarki jako wyniku tej szóstki. Źródła podpiszą tydzień, dopasowanie i odmowę RCT. Reszta jest plakatem.

Głos, oddech, rozmowa. Jeśli w serii jeszcze składasz zdanie, praca jest bliżej umiarkowanej. Jeśli zdanie pęka, a linia jeszcze stoi, jesteś bliżej intensywnej. To zgrubny test z wytycznych, nie kalorymetr. Test pada, gdy linia pada. Wtedy nie jesteś “intensywny”. Jesteś głośny.

Westcott i Schoenfeld: opór żyje obok skoku, nie w nim

Pajacyk sapiesz. Sapienie nie jest serią na masę.

Westcott (2012, PMID 22777332) w Current Sports Medicine Reports zbiera trening oporowy jako bodziec zdrowotny. Nieaktywni dorośli mogą tracić 3-8 procent masy mięśniowej na dekadę. Dziesięć tygodni treningu siłowego może dodać około 1,4 kg masy beztłuszczowej. To skrót przeglądu o sile. Nie jest protokołem pajacyków. Nie przenosi się na pierwszą serię w korytarzu. Nie obiecuje składu ciała z WF. Na tej stronie nie ma twierdzenia, że pajacyk zastępuje siłownię, bo Westcott nazwał opór medycyną. Westcott pisze o sile. Pajacyk jest otwieraniem w locie.

Schoenfeld, Ogborn i Krieger (2017-06, PMID 27433992) w Journal of Sports Sciences zrobili przegląd i metaanalizę dawki tygodniowej objętości treningu oporowego i przyrostu masy. Piętnaście badań, 34 grupy. Więcej serii w tygodniu wiązało się z większym przyrostem. Jako liczba ciągła: dodatkowa seria podnosiła wielkość efektu o 0,023, około 0,37 punktu procentowego. Wyższa objętość kontra niższa: 0,241, około 3,9 procent. Podział na poniżej pięciu, 5-9 i co najmniej dziesięć serii na mięsień został trendem. To serie oporu na sali. Dwie serie jacków na linoleum nie są tym zbiorem. Nie wyciągniesz z nich liczby “rób sto, bo objętość chce ilości”.

Po co te dwa papiery na stronie o skoku. Żebyś ich tu nie wciągał jako cardio, które “buduje mięśnie jak siłownia”. Jeśli chcesz masy albo siły, zbieraj serie w ruchach, które niosą opór. Jack może stać obok w tygodniu jako warstwa oddechu. Nie dziedziczy 1,4 kg. Nie dziedziczy 10+ serii na mięsień.

Hantle 0,5-2 kg w dłoniach przy łuku nie zamieniają jacka w protokół Schoenfelda. Dokładają obciążenie barku, którego ten przegląd nie układał. Jeśli bark już gada bez ciężarka, ciężarek jest złym pomysłem przebranym za progresję.

Dwa dni oporu z Garbera i z PAG zostają dwoma dniami oporu. Jack ich nie spłaca, nawet jeśli naramienne pieką. Pieczenie naramiennych jest mapą łuku. Nie jest tygodniową serią na hipertrofię.

Cheung: bolesność po nowym pajacyku to nie korona

Pierwszy tydzień jacków lubi zostawić łydki i przywodziciele na drugi dzień. Łatwo to sprzedać jako dowód, że “zaskoczenie zadziałało”. Cheung tego nie podpisuje.

Cheung, Hume i Maxwell (2003, PMID 12617692) w Sports Medicine przeglądają delayed onset muscle soreness: co z nią robić i jak psuje wykonanie. To przegląd strategii i czynników, nie próba lądowania pajacyka. DOMS wchodzi, gdy bodziec jest nowy albo wracasz po przerwie. Lądowanie, którego nie było w kalendarzu od miesięcy, jest takim bodźcem. Bolesność, która budzi się później i milknie w kilka dni, pasuje do tej ramki lepiej niż do urazu, jeśli staw w ruchu jest cichy.

Przegląd nie ustawia liczby powtórzeń i nie każe ciągnąć serii przez ostry ból. Nie mówi, które maści działają na twój korytarz. Strategie postępowania w tej literaturze są mieszane; ta strona nie przepisuje leczenia z 2003. Obolała łydka jutro nie jest dowodem, że pajacyk był wystarczająco intensywny. Jest sygnałem, że bodziec był nieprzyzwyczajony. Następna sesja może być krótsza i cichsza, żebyś w czwartek jeszcze chciał otworzyć stopy.

Różnica, której nie wolno zgubić. DOMS spóźnia się. Ostry strzał w kolanie, kostce albo barku podczas lądowania przychodzi od razu. Spóźnione pieczenie mięśnia i ostry staw to nie ten sam dzień. Pierwsze możesz odnotować i zejść z objętością. Drugie kończy skok.

Sen, choroba, świeży staw. Po gorączce nie ma “lekkich pajacyków”. Jest odpoczynek. Po złej nocy zostaw lot albo zostaw cały pajacyk. Garber każe patrzeć na odpowiedź i na funkcję, nie na ambicję z wyszukiwarki.

Nie łącz Cheunga z Westcottem w zdanie “bolesność buduje mięśnie”. Westcott liczy opór. Cheung liczy DOMS. Jack nie skleja ich w hipertrofię łydek.

Plank jack zostaje przy desce; tu stoisz

Wyszukiwarka miesza nazwy, bo w obu jest słowo jack. Praca jest inna.

Pajacyk stoi. Odwodzisz nogi i ramiona. Lądujesz na śródstopiu. Plank jack leży w wysokim podporze albo na łokciach i skacze stopami na zewnątrz, podczas gdy barki trzymają deskę. To skok w linii podporu. Linia podporu ma własną stronę: plank. Tam uczysz się nie zapadać biodrem. Tu nie dokładamy skoku do tej linii.

Jeśli ktoś każe “pajacyki w desce”, dostałeś inny ruch. Możesz go chcieć. Nie dostaniesz go stąd. Tu nie uczymy, jak skakać w podporze. Deska ma swoją stronę. Pajacyk ma tę. Sklejanie obu w jednym tekście zostawia dwa średnie ruchy i jeden zmęczony nadgarstek.

Garber et al. (2011, PMID 21694556) rozdzielają pracę krążeniową, oporową i neuromotoryczną, i każą dopasować program. Deska jest utrzymaniem. Pajacyk jest otwieraniem w locie. Mogą żyć w tym samym tygodniu. Nie muszą stać w jednym obwodzie, w którym po desce skaczesz już miękkim środkiem, albo po pajacykach kładziesz się na łokcie z barkiem, który właśnie robił łuki.

Mountain climbers ciągną kolano w podporze. Burpees sklejają zejście ze skokiem. Żadne nie jest pajacykiem. Jeśli sapiesz we wszystkich trzech, nadal masz trzy roboty. Wybierz tę, o którą pytałaś wyszukiwarka.

Side plank jest bokiem. Russian twist kręci żebra w siadzie. Żadne nie otwiera stóp w locie. Zostaw je w swoje wieczory.

Jeśli dłonie są na podłodze, to nie jest ten pajacyk (Garber).

Gdy zdjąć lot, a kiedy zostać przy pajacyku

Są wieczory, w których pajacyk jest złym narzędziem. Są wieczory, w których krok zamiast skoku jest zejściem, nie zdradą wzorca. Są strony, które kasują lot z założenia. Ta nie.

Zostań przy pajacyku, gdy kolano i kostka milczą w lądowaniu, gdy strop i sąsiad znoszą ciszę, gdy bark kończy łuk bez karku, i gdy po serii linia wraca. Wtedy uczysz ten ruch. To jest zadanie tej strony.

Zdejmij lot na jedną serię, gdy huk wrócił, gdy kolano zapada się, gdy dno miednicy ciągnie przy lądowaniu, albo gdy lampa już zbiera czubek głowy. Krok w bok z tym samym łukiem ramion zostawia odwodzenie. Zabiera uderzenie. Wracasz do skoku, gdy test ciszy przejdzie. To nadal strona o pajacyku. Nie zamienia się w katalog bez lotu.

Idź na trening bez skakania, gdy problemem jest sama faza lotu: sąsiad, strop, dno miednicy, albo decyzja, że lądowania nie będzie w tym tygodniu. Tam marsz, rower, odstawianie do deski i wypad krokiem. Tam nie uczą, jak otworzyć pajacyka. Tu nie układamy tygodnia bez lotu. Wklejenie ich listy dałoby dwa teksty o zakazie i zero o otwieraniu stóp.

Physical Activity Guidelines for Americans nie wymagają skoku, żeby tydzień się liczył. Chód jest legalny. Jack jest opcją. Opcja, której nie unosisz, nie jest obowiązkiem z ODPHP.

Hotelowy parkiet. Krok. Dywan w salonie, jeśli lądowanie na nim jest ciche, pajacyk może wrócić. Trawa w parku bywa miękka i kłamie: kostka skręca łatwiej niż na równym linoleum. Podłoże nie dziedziczy wytycznych. Ty dziedziczysz kostkę.

WF. Rozpoznawalność nie jest próbą. Gwizdek nie cytuje Garbera.

Jeśli jedyne, czego chcesz, to sapnąć bez skoku, ta strona jest zła w dobrym sensie. Tu uczysz się lądowania. Tamta strona zabiera lądowanie. Wybierz, co Cię zatrzymuje, nie hasło z wyszukiwarki.

Dwa okna pajacyków i czwartek bez zamknięcia dawki

Tydzień jest jednostką wytycznych. Seria w korytarzu jest kawałkiem.

Bull et al. (2020, PMID 33239350) liczą 150-300 albo 75-150 i dwa dni mięśni. Dwa okna pajacyków tego nie zamykają. Zamykają kotwicę: w poniedziałek i w czwartek sprawdzasz, czy otwarcie i lądowanie jeszcze są tym ruchem.

Szkic, nie kalendarz z pieczątką. Poniedziałek: dwie serie, 20-30 sekund albo 20-30 cykli, takt, cisza. Wtorek: spacer albo nic twardego. Środa: opór, jeśli to twój dzień siły, nie nowy pajacyk. Czwartek: ten sam szkielet co poniedziałek, albo krok, jeśli środa zostawiła kolano. Piątek i sobota bez gonienia tempa, aż linia padnie. Niedziela pusta od lotu. Jeśli czwartek jest głośniejszy niż poniedziałek, nie dokładaj. Zejdź.

RazFit na iPhonie prowadzi sesje 1-10 minut. Dwa okna 1-10 minut nie składają się w natywne 20-minutowe zajęcia. Aplikacja może pilnować kotwicy z pajacykiem w środku. Nie dziedziczy WHO jako zamkniętej dawki po timerze. Nie dziedziczy Schoenfelda jako masy z łuku ramion. Nie publikujemy tu osobnej metryki pajacyków z aplikacji, bo takiej liczby nie ma. iOS 26+, iPhone i iPad, 30 ćwiczeń, 32 odznaki, Orion i Lyssa, 3 dni próby, potem 2,99 € tygodniowo albo 29,99 € rocznie. Konstrukcja produktu. Nie wynik tego skoku. RazFit w App Store.

Zapisz, czy lądowanie było ciche i czy ramiona skończyły razem ze stopami. Rano sprawdź kolano. Kcal zostaw. MET jako swój pomiar też. Jutrzejsze łydki nie są oceną serii.

Zrób jedno powtórzenie testowe. Jeśli cisza i takt są, zrób krótką serię. Jeśli nie, krok albo nic. Wróć w czwartek. WHO poczeka jako tydzień. Garber poczeka jako jakość. Cheung poczeka jako przypomnienie, że spóźnione pieczenie nie jest medalem.

Przegląd ćwiczeń zbiera resztę. Plank bierze utrzymanie, gdy ktoś pomyli pajacyka z deską. Trening bez skakania bierze tydzień bez lotu. Pajacyk nie musi robić ich roboty. Ma otworzyć nogi i ramiona i wrócić cicho.

Zastrzeżenie medyczne

Pajacyki ładują kostki, kolana, biodra, barki i lądowanie. Kto ma ostry stan stawu, złamanie zmęczeniowe, problemy z dnem miednicy albo świeżą operację, niech porozmawia z fachowcem zanim zacznie skakać. Krok w bok zmniejsza uderzenie. Stop od razu przy ostrym bólu stawu, zawrotach, bólu w klatce albo dziwnej duszności. Ta strona nie jest leczeniem i nie jest planem kardiologicznym.

Zacznij trenować z RazFit

RazFit trzyma krótkie sesje z masą ciała, 1-10 minut, bez sprzętu. Dwa okna 1-10 minut nie składają się w natywne 20-minutowe zajęcia i nie zamykają linii WHO. 30 ćwiczeń, 32 odznaki, Orion i Lyssa, na iPhonie i iPadzie z iOS 26+. Trzy dni próby, potem 2,99 € tydzień albo 29,99 € rok. To konstrukcja produktu, nie zmierzony wynik pajacyka. RazFit w App Store.

The exercise program should be modified according to an individual's habitual physical activity, physical function, health status, exercise responses, and stated goals.
Carol Ewing Garber, PhD, FACSM Lead author, ACSM Position Stand on quantity and quality of exercise, 2011

Najczęściej zadawane pytania

5 odpowiedzi na pytania

01

Jak poprawnie robić pajacyki?

Stopy razem, ramiona przy bokach. Wyskocz i otwórz stopy szerzej niż biodra w tym samym takcie, w którym ramiona idą łukiem nad głowę. Wróć. Ląduj na śródstopiu, kolana miękkie. Głośne pięty kończą serię. To jack na stojąco, nie skok w desce.

02

Jakie mięśnie pracują podczas pajacyków?

Ramiona ładują naramienne w łuku. Stopy ładują odwodziciele i przywodziciele bioder. Łydki wybicia i lądowania. Przód uda i pośladki łapią podłogę. Środek trzyma tułów. To mapa wzorca, nie EMG i nie ranking włókien.

03

Ile pajacyków powinien zrobić początkujący?

Nie ma dawki z tej szóstki źródeł. Uczciwy start: dwie serie, które kończysz cichym lądowaniem, na przykład 20-30 sekund albo 20-30 powtórzeń. Jeśli piąte już wali piętą, seria była za szybka. Garber i WHO liczą tydzień, nie kwotę jacków.

04

Czy pajacyki to to samo co plank jacks?

Nie. Pajacyk stoi. Otwiera nogi i ramiona. Plank jack skacze stopami w podporze. Utrzymanie deski jest na stronie planku. Tu nie uczymy skoku z łokci. Jeśli chcesz deskę, idź tam. Jeśli chcesz jacka, zostań.

05

Czy pajacyki palą dużo kalorii i odchudzają?

Nie jako paragon z tej strony. Żadne z cytowanych źródeł nie mierzy kcal twojego korytarza. PAG i WHO liczą minuty tygodnia. Westcott i Schoenfeld opisują opór, nie tłuszcz z jacka. Talia idzie, albo nie, z resztą tygodnia.

Gotowy, by zacząć?

Pobierz RazFit i zmień swoją rutynę fitness w zaledwie 1-10 minut dziennie.

Pobierz RazFit za darmo