Ćwiczenia: dno miednicy, ocena zanim seria

Dno miednicy: uniesienie, luz, ciśnienie. Oliveira 2017 to wysiłkowe nietrzymanie u kobiet, nie zegar kanapy. Hagen to wypadanie. Christopher: bieg po porodzie.

Rolka sprzedaje sto Kegli dziennie. Kartka na lodówce jest już pognieciona i ktoś przykleił ją taśmą, bo magnes spadł. Kaszel w tramwaju nie czeka, aż “przygotujesz dno”. Torba z Biedronki i wózek na klatce robią ten sam test, tylko bez filmu i bez oklasków.

Ćwiczenia dna miednicy to uniesienie, luz i sterowanie ciśnieniem; ta strona jest nauką, nie diagnozą. Przegląd Oliveira z 2017 dotyczy wysiłkowego nietrzymania moczu u kobiet. Nie ustala typu z kuchni. Typ zostaje w gabinecie. Nie dostaniesz go, powtarzając uniesienie przy zlewie.

Jeśli lista ćwiczeń już wisi na szafce, ta strona nie jest przysiadem ani mostem biodrowym. Jest warstwą, która trzyma pęcherz, jelito i macicę albo prostatę, gdy ciśnienie idzie w górę. Trening przy ograniczeniach zbiera inne limity. Tu limit to dno, nie kolano. Kolano może milczeć, a dno i tak cieknie. Odwrotnie też.

Uwaga. To wiedza ogólna, nie diagnoza, nie plan leczenia i nie zgoda. Nie odstawiaj przepisanego leku przez tę stronę. Trening nie jest równy lekowi. Ostry ból miednicy, krew w moczu, gorączka, nagła zmiana trzymania, zatrzymanie moczu albo drętwienie: skończ i szukaj opieki. Pogotowie 112.

Uniesienie nie jest całą pracą przy dnie

Uniesienie to ruch, który ludzie nazywają Keglem. Do środka i w górę. Pchanie w dół jest odwrotną robotą, nawet jeśli seria wygląda “porządnie” na filmie. Ścisk pośladków też nie liczy się jako dno. Wstrzymany oddech tym bardziej.

Ta sama grupa umie puścić. Rolka o tym milczy, bo sto uniesień sprzedaje się lepiej niż “puść i zostań”. Napięte dno od dokładania Kegli bywa jeszcze bardziej wściekłe. Słabe dno od samego oddechu też nie nabiera siły, jeśli uniesienia nie ma. Z tego akapitu tego nie rozstrzygniesz. Fizjoterapeuta, który robi test palcem, czuje to, czego kamera nie widzi. Oliveira w swojej puli miała ten test w najskuteczniejszym pakiecie. Na kanapie bez takich rąk nie dostajesz tamtego pakietu, choćbyś liczył do dziesięciu ładnie.

Oddech jest kranem ciśnienia. Wstrzymany oddech podnosi ciśnienie w brzuchu. Ciśnienie idzie tam, gdzie jest miejsce: w dół, jeśli dno nie niesie, albo w boki, jeśli już jest kamieniem. Wydech przy wysiłku brzmi nudno, aż zapomnisz go z torbą. Potem jest jedyną radą.

Obciążenie dnia jest testem, którego kanapa nie widzi. Kaszel. Kichnięcie. Podniesienie z podłogi. Klatka. Przysiad to wzorzec, w którym ciśnienie idzie w górę na stojąco. Jeśli w przysiadzie wstrzymujesz oddech i pchasz w dół, dno dostaje cios, którego seria Kegli nie naprawia. Jeśli w moście biodrowym zaciskasz pośladki i zapominasz dna, zrobiłeś inny ruch.

Rozpoznanie uniesienia jest pierwszą pracą. Połóż się. Unieś. Puść. Jeśli nie czujesz, nie dokładaj liczby. Liczba bez czucia to teatr. Przerwanie strumienia moczu bywa testem. Nie rób z toalety siłowni. Toaleta nie jest salą Oliveira.

Jeśli uniesienia nie ma, strona kończy się tutaj. Biofeedback w badaniach pomagał rozpoznać. W przeglądzie Oliveira był częścią pakietu, nie aplikacją na kanapie. Najpierw czucie. Potem ilość.

Klatka w bloku jest złym miejscem na naukę, bo sąsiad słyszy kaszel i nie masz chwili, żeby “przygotować dno”. Najpierw leżenie. Potem kaszel. Potem torba. Gdy odwrócisz kolejność, robisz ciśnienie dnia bez uniesienia i dziwisz się, czemu seria z kanapy ginie w tramwaju.

Lodówka cyka. Linoleum jest zimne pod piętą. Skarpetka jedzie o pół centymetra i nagle cała “technika” wygląda jak teatr. Żadne z tego nie uczy dna. Uczy, że masz dwa metry i kaszel, który nie czeka. Uniesienie, które działa tylko w ciszy salonu, jeszcze nie jest uniesieniem dnia.

Słabe czy napięte: strona nie diagnozuje

Słabe dno może pokazać się wyciekiem przy kaszlu, kichnięciu albo podskoku. Uczucie ciężaru. Słabe czucie. To opis, nie diagnoza.

Napięte dno może pokazać się bólem miednicy, bólem przy współżyciu, trudnością z opróżnieniem pęcherza albo jelita, zaparciem. Biodro bywa dodatkiem. To też opis. Ból nie jest zgodą na dokładanie uniesień.

Ta strona nie jest triażem. Słabe i napięte zostawiam w jednym worku, bo nie umiem ich tu rozdzielić. Wysiłkowe nietrzymanie i parcie naglące też. Pytanie “cieknie przy kaszlu?” i pytanie “cieknie, zanim dojdziesz do toalety?” należą do gabinetu. Aplikacja Kegla nie jest sitem.

Oliveira zebrała kobiety z wysiłkowym nietrzymaniem. Bólu w tej puli nie było. Mężczyzn też nie. Gdy główny objaw to ból, “więcej Kegli” jest złą pierwszą myślą. Najpierw ocena. Napięte dno, które ściskasz dalej, bywa błędem, którego rolka nie pokazuje. Luz, oddech i zejście z obciążenia mogą być pierwszą pracą. Uniesienie przychodzi dopiero wtedy, gdy ocena powie, że brakuje siły.

Mężczyźni mają dno miednicy. Oliveira dotyczy kobiet. Wyciek po operacji prostaty to inna ścieżka. Tej strony nie napisano jako jej leczenia. Specjalista, nie skopiowana seria dla kobiet.

Nagła zmiana, krew, gorączka, zatrzymanie moczu, drętwienie albo narastający objaw neurologiczny nie jest “spróbuj Kegla tydzień”. Jest pójściem po pomoc.

Praca przy biurku nie robi dna automatycznie słabym. Może zrobić je cichym: nie czujesz uniesienia, nie czujesz puszczenia. Brakuje mapy. Wtedy ilość jest zgadywaniem. Fizjoterapeuta oddaje mapę. Film nie.

Zimą zaparcie i katar trafiają w ten sam tydzień. Parcie w toalecie plus kaszel to zła para. Leczyć zaparcie. Nie dokładać uniesień w toalecie. Przerwanie strumienia, jeśli ktoś kiedyś kazał, zostaje testem. Test raz. Nie program.

Hotelowy materac nie zmienia anatomii. Zmienia, czy w ogóle czujesz uniesienie. Jeśli nie czujesz, nie dokładaj serii, “bo Cochrane”. Oliveira nie jest Cochrane tej strony. Oliveira jest przeglądem protokołów u kobiet z wysiłkowym nietrzymaniem. Inny papier. Inna pula.

Oliveira 2017: wysiłkowe nietrzymanie u kobiet, nie zgoda ogólna

Oliveira zebrała siedem badań i 331 kobiet, średnio 44,4 roku, z wysiłkowym nietrzymaniem moczu od lekkiego do ciężkiego. Przegląd z 2017 szukał parametrów treningu. Nie szukał zegara kanapy. Nie szukał napiętego dna. Nie szukał mężczyzn.

Czas trwania nietrzymania w materiale wynosił średnio 64 miesiące. Programy się różniły. W części był trening brzucha i dodatki. Liczby poprawy wahały się od 28,6 do 80 procent, a przyrost siły od 15,6 do 161,7 procent; to nie jest Twój zegar kanapy. Widełki badań. Nie obietnica trzymania moczu w kuchni.

Najskuteczniejszy protokół w przeglądzie Oliveira łączył test palcem, biofeedback i stożki dopochwowe z parametrami 12 tygodni i dziesięcioma powtórzeniami w serii w różnych pozycjach; to nie jest zegar domowy. Porównanie było sam trening albo brak leczenia. Test palcem znaczy, że ktoś czuł uniesienie. Biofeedback znaczy urządzenie. Stożki są sprzętem. Na kanapie bez oceny nie dostajesz tego pakietu, powtarzając z filmu “dziesięć razy”.

Sesji było co najmniej dwie w tygodniu. Codzienna była najczęstsza. Czas trwał 8-16 tygodni, najczęściej 12. Stąd 12 tygodni wraca w tekstach jak zaklęcie. To okno badania. Nie gwarancja, nie zegar RazFit i nie paragon, że po 12 tygodniach kanapy mocz zostaje.

Prowadzony wygrywał z samodzielnym w części badań. Pasuje do prostej obserwacji: rozpoznanie warto prowadzić. Bez czucia uniesienia ilość jest teatrem.

Nie czytaj Oliveira jako recepty na napięte dno. Materiał był wysiłkowym nietrzymaniem. Ból, wypadanie, parcie naglące i stan po operacji u mężczyzn to inne pytania. Przegląd nie porównywał też treningu z lekiem, więc uniesienie nie dostaje tu rangi leku.

Jeśli chcesz liczbę, weź widełki i zostaw je widełkami. 28,6 procent i 80 procent w jednym zdaniu jest uczciwsze niż “działa w dwa miesiące”.

Pozycje w badaniach się zmieniały: leżenie, siad, stanie. “Tylko na plecach” nie jest Oliveira. “Tylko stojąc, bo życie” też nie. Przegląd chwalił dziesięć powtórzeń w serii w różnych pozycjach jako część pakietu prowadzonego. Pakiet miał ręce, które czuły uniesienie. Bez tego dziesięć powtórzeń może być dziesięć razy zły mięsień.

Nie czytaj też 12 tygodni oderwanych od prowadzenia. W domu bez informacji zwrotnej możesz zrobić schludną serię, która nie unosi dna. Pierwsze pytanie nie brzmi “ile”. Brzmi “czy czujesz uniesienie”.

Lodówka nie jest gabinetem. Jeśli ktoś mówi, że nauka potwierdza Twój schemat 8-12 z rolki, pokaż mu test palcem z Oliveira i zapytaj, kto w kuchni czuje uniesienie.

Oddech, ciśnienie i torba z zakupami

Ciśnienie idzie w górę, gdy pchasz. Kaszel to pchanie, choć nikt tak go nie nazywa. Torba z zakupów też. Przysiad jest pchaniem, jeśli wstajesz. Praca dna w dniu jest timingiem: uniesienie przed ciśnieniem. Po fakcie dno już tylko sprząta.

Oddychaj w czasie uniesienia. Wstrzymanie to błąd, którego siłownia uczy przy ciężkim ciągu, a dno płaci nawet przy lekkiej torbie. Wydech przy wysiłku. Wdech przy powrocie. Jeśli nie umiesz oddychać i unosić, uniesienie jest za twarde albo za długie. Garber każe dopasować program do stanu, funkcji i celów. Dopasowanie przy zlewie wygląda banalnie: krótsze uniesienie, otwarty oddech, albo nic, jeśli boli.

W napiętym dnie pierwsza praca może być odwrotna: daj dnu zejść z wdechem. Nie dokładaj uniesień. Krótki, powtarzany luz w ciągu dnia bywa uczciwszy niż jedna długa “sesja relaksu”, po której wracasz do laptopa z zaciśniętą szczęką. To coaching. To nie materiał Oliveira. Oliveira nie mierzyła napiętego dna.

Most biodrowy uczy wyprostu biodra na plecach. Przysiad uczy wstania na stojąco. Żadne nie jest leczeniem dna. Oba podnoszą ciśnienie, jeśli wstrzymujesz oddech. Użyj ich jako modelu dnia: wydech przy wstaniu, dno z uniesieniem tylko jeśli ocena powiedziała, że siły brakuje, dno cicho jeśli ocena powiedziała, że najpierw napięcie.

Klatka jest polskim laboratorium. Uniesienie na stopniach, przy wózku, przy torbie. To przejście z kanapy do życia. Nie jest zgodą na bieg w tygodniu trzecim. Trening po porodzie zbiera inną ścieżkę, jeśli jesteś w połogu. Ta strona zostaje przy dnie. Tamta przy powrocie.

Skarpetka na parkiecie nie zmienia anatomii. Zmienia równowagę. Zrób rozpoznanie najpierw w miejscu. Potem przenieś.

Zaparcie podnosi ryzyko wycieku. Parcie w toalecie to zły trening dna. Leczyć zaparcie, nie dokładać Kegla w toalecie.

Zakupy pod klatką to polskie ćwiczenie ciśnienia, którego nikt nie nazywa treningiem. W torbie wstrzymujesz, bo zimno i rękawiczka zjeżdża. Unieś przed pociągnięciem, wypuść powietrze w pociągnięciu. Dziesięć Kegli na śniegu nic tu nie ratuje. Jeśli cieknie, praca była testem. Test mówi tylko tyle: seria z kanapy jeszcze się nie przenosi. Zejdź z obciążenia zamiast dokładać ilość.

Wózek przez próg to ta sama sztuczka. Uniesienie przed uniesieniem. Jak zapomnisz, dno dostaje cios, którego “kilka Kegli wieczorem” nie odrobi tego samego dnia. Timing jest osobną pracą. Ilość jest drugą, i nie zastępuje pierwszej.

Po porodzie: bieg nie otwiera się w tygodniu trzecim

Kartka z poradni wisi na lodówce obok listy zakupów. Bieg jest w innym papierze i nie dziedziczy tej kartki.

Christopher: co najmniej trzy tygodnie odpoczynku, potem indywidualny kalendarz; biegania nie otwiera się bez sita. Konsensus z 2024 zebrał 118 osób w pierwszej rundzie, 107 w drugiej, 95 w trzeciej. Zgoda wynosiła 75 procent. To opinia specjalistów, nie próba, w której zmierzono Ciebie.

Trzy tygodnie to minimum odpoczynku. Nie jest zielonym światłem. Sześć tygodni nie dostało tej samej zgody. Powrót przed 12 tygodniami może być możliwy. Między słowami mieści się sposób porodu, pęknięcie, ból, sen, głowa i to, jak bieg czuł się przed ciążą. Cesarskie i poród drogami natury nie są tym samym zegarem. Pęknięcie krocza nie jest tym samym zegarem co całe krocze.

Najpierw sito: sprawy medyczne i psychiczne, obecna pojemność, wcześniejsza historia treningu. Dopiero potem bieg. Ta strona nie przesiewa. Położna, lekarz albo fizjoterapeuta dna przesiewa. “Dziecko spało, zdążyłam na bieg” nie jest sitem.

Wyciek w biegu nie jest “dokładaj Kegla i jedź”. Jest daną. Skok, bieg i nagła zmiana kierunku podnoszą ciśnienie szybciej niż Kegel z kanapy. Jeśli uniesienie nie zdąża, ciśnienie idzie obok. To samo dzieje się, gdy wózek trafia w próg w kroku biegu.

Chód jest często przerwą. Stopnie też, byle bez honoru sprintu. Przysiad niski, jeśli linia trzyma i ocena jest. Impakt zostaw na później. Trening niskoudarowy może być warstwą chodu, gdy kolano i dno milczą. RazFit 1-10 minut masy ciała może pilnować chodu albo przysiadu. Nie powie, czy dno jest gotowe do biegu, czy krocze się zagoiło, ani w jakim jesteś nastroju.

Jeśli od porodu minęły dwa tygodnie, ten akapit kończy się słowem odpoczynek. Jeśli jest krwawienie, gorączka, narastający ból albo mocz nie schodzi, to nie jest trening. Kontrola poporodowa jest miejscem, w którym wyciek mówi się na głos. Kartka na lodówce nie zastępuje tej wizyty.

Zmęczenie karmienia zmienia program. Niewyspane uniesienie jest złym uniesieniem. Skróć. Nie dokładaj. Jeśli ból przy współżyciu zaczyna się po treningu, uniesienie mogło być złą pracą. Wróć do oceny. Nie “zaciśnij technikę” z filmu.

Konsensus Christopher nie jest planem RazFit i nie stoi w kalendarzu Twojej poradni. Jest opinią, że sito jest przed biegiem. Sito zostaje przy człowieku, nie przy timerze.

Hagen 2011: wypadanie nie jest diagnozą z salonu

Uczucie ciężaru, uwypuklenie, trudność z opróżnieniem. Ludzie wpisują w wyszukiwarkę wypadanie. Ta strona tej diagnozy nie stawia.

Hagen i Stark stwierdzili w 2011, że trening mięśni dna miednicy ma dane dla objawów i stopnia wypadania. Przegląd Cochrane jest z 2011. To wersja, która stoi w rejestrze tej strony. Nowszego ujęcia tu nie ma, bo nie ma go w rejestrze. Stary przegląd jest i tak uczciwszy niż wymyślony nowy.

Połączony wynik dwóch badań: trening mięśni podniósł szansę poprawy stopnia wypadania o 17 procent wobec braku treningu. Funkcja poprawiła się w grupie treningu. Pomiarów nie uznano za ślepe względem grupy. Największa i najściślejsza próba wskazywała, że sześć miesięcy prowadzonego treningu pomagało anatomii i objawom zaraz po okresie, jeśli objawy były. “Zaraz po okresie” jest ramą. Nie jest dziesięcioletnim śledzeniem.

17 procent nie jest lekarstwem przed lustrem. Sześć miesięcy prowadzonego nie jest tygodniowym wyzwaniem Kegla. Przegląd nie mówi, że trening domowy zastępuje pessar albo operację. Hagen 2011 zostaje w swoim ogrodzeniu.

Gdy podejrzewasz wypadanie, idź do ginekologa. Trening bywa częścią postępowania zachowawczego. Diagnozy z tego akapitu nie wyciągniesz, a uwypuklenie nie obiecuje zniknąć. Ciężar wieczorem, po całym dniu stania, może być wypadaniem, zmęczeniem, zaparciem albo czymś, czego tu nie zgadnę.

Ból nie jest typowym objawem wypadania. Wysiłkowe nietrzymanie też nie. “Robię Kegla, bo czuję ciężar” zostaje zgadywaniem, a zgadywanie jest złym programem.

Pessar, miejscowy estrogen i operacja żyją na tej samej ścieżce. Ta strona nie ustawia ich w kolejce. Jeśli ktoś założył pierścień, program uniesień należy do tego, kto założył pierścień, nie do tego akapitu. Jeśli operacja już stoi w kalendarzu, nie “przygotowuj” jej stoma Keglami z rolki bez oceny.

Na stojąco ciężar często czuć gorzej niż w leżeniu. Kegel z kanapy bywa wtedy “udany”, a popołudniowy spacer pokazuje, że uniesienie nie niesie. Przejście z leżenia do stania jest pracą, którą Oliveira chwaliła jako część pakietu prowadzonego. Przy wypadaniu to samo przejście należy do specjalisty: kierunek ciśnienia jest właśnie tym, czego nie chcesz trenować źle.

Lustro w łazience nie jest gabinetem Hagen. Hagen mierzył stopień i objawy w próbach. Nie mierzył Twojego wieczoru po dyżurze na nogach.

Tydzień, siła i czego RazFit nie mierzy

Uniesienie dna nie wypełnia tygodnia ruchu.

Physical Activity Guidelines for Americans mówi, że dorośli potrzebują 150-300 minut umiarkowanej aktywności tlenowej w tygodniu plus pracę wzmacniającą mięśnie co najmniej dwa dni. Liczba stoi w obecnych wytycznych. Drugie wydanie zdejmuje starą regułę dziesięciominutowych kawałków. Jakakolwiek ilość może już coś dać. To nie robi z dwóch serii Kegla tygodnia.

Bull i wsp. streszczają linię WHO 2020 tak: dorośli powinni zbierać 150-300 minut umiarkowanej albo 75-150 minut intensywnej aktywności w tygodniu. Zestawienie Bull powtarza widełki i dodaje siłę. Nie nazywa dna miednicy.

Stanowisko Garber mówi, że program trzeba dopasować do stanu zdrowia, funkcji i celów. Garber 2011 daje pozornie zdrowym dorosłym siłę 2-3 dni na duże grupy. Dno może być częścią, jeśli ocena jest. Chodu to nie zastąpi. Przysiadu też nie, jeśli nogi potrzebują wstania. Most biodrowy zostaje przy biodrze, nie przy rehabilitacji dna. Garber nie jest rehabilitacją dna.

Szkielet tygodnia, nie prawo. Codziennie: rozpoznanie albo luz, według tego, co powiedziała ocena, krótko, oddech otwarty. Trzy dni: przysiad albo chód, ciśnienie w ryzach. Wyprzedzanie kaszlu, gdy kaszel przychodzi. Jeden albo dwa dni bez uniesienia dna. Bieg dopiero po sicie.

Poniedziałek: rozpoznanie w leżeniu, dwie serie, jeśli uniesienie jest. Środa: to samo siedząc, jeśli poniedziałek był cichy. Piątek: przysiad albo chód, uniesienie przed wstaniem tylko jeśli ocena powiedziała siłę. Sobota: od dna odpoczynek. Niedziela: klatka bez zegara. Jeśli we wtorek cieknie przy kaszlu, nie “naprawiaj” dokładając ilości w środę. Napraw timing do kaszlu. Jeśli zaczyna się ból, ilość była złą pracą.

RazFit jest na iOS 18+: 1-10 minut, 30 ćwiczeń, 32 odznaki. Trzy dni próby, potem 2,99 € tydzień albo 29,99 € rok. To konstrukcja produktu. Nie zmierzony wynik dna. Nie wymyślona telemetria dna. W aplikacji nie opublikowano pomiaru, czy unosi dno czy pośladek. Tego pominięcia nie zasłaniam. Aplikacja nie zastępuje testu palcem.

Zimą 1-10 minut w kuchni bywa tym, co zdążysz przed odśnieżaniem. Latem ten sam zegar idzie na chód. Ani zima, ani lato nie robią z tego protokołu Oliveira i nie zastępują wizyty. Zegar, który pomaga zrobić rozpoznanie, jest w porządku. Zegar, który kusi, żeby dodać powtórzenia bez czucia, lepiej zgasić.

Trening przy ograniczeniach jest hubem, jeśli limit jest inny. Ta strona zostaje przy dnie: uniesienie, luz, ciśnienie. Ocena najpierw.

To nie jest diagnoza

Objaw dna może wiązać się z wyciekiem, wypadaniem, bólem, porodem, operacją, chorobą neurologiczną albo lekiem. Strona ich nie rozdziela. Nie odstawiaj przepisanego leku przez tę stronę. Nie omijaj wizyty. Nie obiecuj sobie trzymania moczu z dwóch serii. Ostry ból, krew, gorączka, zatrzymanie moczu, drętwienie: po pomoc. Pogotowie 112.

RazFit nie mierzy dna miednicy

RazFit publikuje krótkie sesje z masą ciała (1-10 minut, 30 ćwiczeń, 32 odznaki). W App Store na iPhone’a i iPada, iOS 18+, 3 dni próby, 2,99 € tydzień albo 29,99 € rok. Może pilnować czasu. Nie jest fizjoterapią dna. Jeśli ekran każe Kegel przy krwi, ekran się myli.

Najskuteczniejszy protokół składał się z treningu mięśni dna miednicy z testem palcem, biofeedbackiem i stożkami dopochwowymi, parametrami 12 tygodni i dziesięcioma powtórzeniami w serii w różnych pozycjach, wobec samego treningu albo braku leczenia.
Oliveira Pierwsza autorka przeglądu 2017 protokołów treningu dna przy wysiłkowym nietrzymaniu moczu u kobiet

Najczęściej zadawane pytania

5 odpowiedzi na pytania

01

Skąd wiem, czy dno jest słabe czy napięte?

Słabe może pokazać się wyciekiem przy kaszlu. Napięte może pokazać się bólem, bólem przy współżyciu albo trudnością z opróżnieniem. Ta strona ich nie rozdziela. Fizjoterapeuta dna ocenia. Ból najpierw: nie zaczynaj dużej liczby uniesień bez oceny.

02

Czy ćwiczenia dna zastępują leki?

Nie. Oliveira nie porównywała treningu z lekiem. Parcie naglące często idzie inną ścieżką niż wysiłkowe nietrzymanie. Nie odstawiaj przepisanego leku przez tę stronę. Trening nie jest równy lekowi.

03

Ile Kegli robić dziennie?

Jednego zegara domowego nie ma. Oliveira 2017 zebrała programy prowadzone, z testem palcem, biofeedbackiem i stożkami. To ich pakiet, nie zegar RazFit. Przy bólu nie dokładaj Kegla z FAQ.

04

Czy mężczyźni mogą ćwiczyć dno miednicy?

Mężczyźni też mają dno miednicy. Oliveira dotyczy kobiet. Po operacji prostaty ocena należy do specjalisty. Nie kopiuj z tej strony programu pisanego dla kobiet.

05

Jak szybko pomagają ćwiczenia dna miednicy?

Oliveira podała w badaniach liczby poprawy 28,6-80 procent. To nie jest Twój kalendarz. Hagen mierzył wypadanie, nie kanapę. Strona nie obiecuje trzymania moczu.

Gotowy, by zacząć?

Pobierz RazFit i zmień swoją rutynę fitness w zaledwie 1-10 minut dziennie.

Pobierz RazFit za darmo