30-minutowy trening po pracy: sesja 5+20+5 po biurku

30-minutowy trening po pracy: 5 min od biurka, 20 min pracy, 5 min zejścia. Wolff i Kim o porze i śnie, nie szczyt 17:00. WHO i PAG liczą tydzień.

Szukasz 30-minutowego treningu po pracy, bo dzień przy biurku już zjadł uwagę, a kalendarz nie odda godziny. Ta strona układa pół godziny jako zamknięty przepis: 5 minut zejścia z krzesła, 20 minut pchania, przyciągania i nóg, 5 minut oddania wieczoru. Nie wybiera magicznej godziny. Nie uczy hip thrust ze sztangą. Nie obiecuje, że o 17:00 każdy ma szczyt formy.

Jeśli nadal nie wiesz, czy w ogóle trenować po zmianie, najpierw trening po pracy. Tam jest wybór pory. Tutaj jest minuta po minucie, gdy okno po biurku już istnieje. Sąsiednie pory dnia leżą w treningu według pory. Ta karta zostaje przy 5+20+5.

Stanowisko ACSM (Garber i wsp., 2011) mówi, że program dla pozornie zdrowych dorosłych trzeba dopasować do zwyczajowej aktywności, funkcji, zdrowia, odpowiedzi na wysiłek i celów, które sam nazywasz (PMID 21694556). Układ 5+20+5 jest szkicem sesji, nie zgodą lekarza. Nie orzeka, że Twoje kolano „znosi dwadzieścia minut po mailach”.

30-minutowy trening po pracy po biurku: przepis 5+20+5, nie wybór godziny

Odpowiedź na hasło „30 minute after work workout” w tej karcie jest wąska. Masz 30 minut po zamknięciu laptopa. Dzielisz je na trzy nazwane bloki: 5 minut przejścia z biurka, 20 minut pracy całego ciała, 5 minut zejścia. Sesja ma start, stop i dość miejsca, żeby zrobić pchanie, przyciąganie i nogi bez dojazdu na siłownię. Reszta godziny wraca kolacji, ludziom i snu. To nie jest drugi etat i nie jest godziną, którą „dopiero zaplanujesz, jak odpoczniesz”.

Wolff i Esser (2019) w przeglądzie Exercise Timing and Circadian Rhythms. porządkują, jak pora wysiłku splata się z rytmami dobowymi. To przegląd o zegarze biologicznym i godzinie sesji. Nie jest RCT, które każe każdemu wyciskać między 16:00 a 20:00. Temperatura ciała u części osób bywa wyższa po południu. „Bywa” nie znaczy, że Twój bark po ośmiu godzinach klawiatury ma osobisty szczyt o 17:30.

Kim, Ka i Park (2023) w przeglądzie Effects of exercise timing and intensity on physiological circadian rhythm and sleep quality: a systematic review. łączą porę i twardość sesji z rytmem fizjologicznym i jakością snu. To nie jest próba hipertrofii o 17:00. Wniosek praktyczny jest ostrożny: godzina i intensywność mogą wchodzić w zasypianie. Umiarkowany obwód o 18:00 to inne ryzyko niż interwały o 22:40.

Trening po pracy zostaje przy decyzji „czy ta pora w ogóle wraca”. Ta karta zakłada, że wraca, i broni 30 minut przed kanapą, dojazdem i lodówką. Wieczorna rutyna treningowa układa wieczór obok kolacji, gdy to już nie jest „właśnie wyszedłem z biura”. Trening nocny pilnuje późnego zejścia ze zmiany. Tutaj ograniczeniem jest biurko, które właśnie zamknąłeś.

Garber i wsp. (2011) nie podpiszą, że 30 minut po mailach zamyka tydzień jakości (PMID 21694556). Westcott (2012) broni regularnego treningu oporowego jako narzędzia zdrowotnego, gdy wraca, nie jako jednej dramatycznej półgodziny (PMID 22777332). Pytanie „czy 30 minut po pracy się liczy” ma więc dwie odpowiedzi. Liczy się jako spotkanie, które da się skończyć po biurku. Nie zastępuje tygodnia WHO ani dni wzmacniania z PAG.

Weź ten przepis, gdy naprawdę masz pół godziny po zmianie i chcesz ją skończyć, zanim otworzysz lodówkę. Jeśli po wczorajszej sesji schody są karą, zejdź z tempa. Sesja po biurku często zostaje umiarkowana: koszula, krzesło, pompka na ścianie, notatka na końcu. Padnięcie na dywan nic tu nie dokłada.

Zastrzeżenie

Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej. Przy bólu w klatce, duszności, zawrotach albo omdleniu zatrzymaj sesję i szukaj pomocy. Nie dociągaj stopera, bo na zegarze zostało osiem minut.

Pierwsze 5 minut po biurku: tarcie, dojazd i ubranie w 30-minutowym treningu po pracy

Pół godziny po pracy przegrywa zwykle nie z brakiem wiedzy o przysiadzie. Przegrywa z tarciem między klapą laptopa a matą. Pięć minut przejścia jest po to, żeby to tarcie zjeść, zanim zje Ciebie. Nie pomijaj ich, bo „ciało jest już ciepłe po dniu”. Dzień przy biurku grzeje irytację i barki w przodzie. Nie grzeje wzorca pompki.

Zrób to dosłownie. Zamknij klapę. Wstań, zanim otworzysz skrzynkę „jeszcze na dwie wiadomości”. Woda. Jeśli możesz, zdejmij buty biurowe albo przynajmniej rozepnij pasek, który kradnie oddech. Marsz w miejscu, kilka krążeń barków, dwa przysiady do krzesła, które nie jeździ. To jest cały blok. Ma pokazać, czy kolano i oddech w ogóle chcą wejść w dwudziestkę.

Dojazd jest osobnym wrogiem tego przepisu. Siłownia po pracy często zamienia godzinę w niepłatny etat: tramwaj, szafka, prysznic, spóźniona kolacja. Ta karta woli matę w domu albo korytarz, żeby 30 minut zostało 30 minutami. Jeśli i tak jedziesz, nie licz dojazdu jako „rozgrzewki z Wolffa”. Wolff i Esser (2019) opisują porę wysiłku i rytm, nie kartę miejską (PMID 31938759). Rozgrzewką jest te 5 minut po wejściu, nie 25 minut w korku.

Ubranie jest kontekstem, nie hartem. Trening w koszuli na kółkowym krześle zwykle kończy się jedną niechlujną serią i wstydem przed sąsiadem z open space. Jeśli nie możesz się spocić, zostaw pompki na pełnej dźwigni. Zostaje przysiad do krzesła, mostek, ściąganie łopatek, schody. WHO i PAG nadal liczą minuty umiarkowane, gdy chód i siad-wstanie naprawdę podnoszą oddech (PMID 33239350; Physical Activity Guidelines for Americans).

Decyzję „dziś ćwiczę po biurku” podejmij rano albo w południe, nie o 17:40 na kanapie. Wolff mówi o godzinie sesji jako o kontekście. Kontekstem może być mata położona rano, nie poszukiwanie jej po ostatnim mailu. Praca zdalna skraca drogę do maty i wydłuża drogę do „jeszcze jedną wiadomość”. Sygnał musi być ostrzejszy: zamknięcie klapy jest startem, nie pauzą.

Jeśli dojazd, dziecko albo open space zjadają te 5 minut, nie udawaj, że „wskoczysz prosto w dwudziestkę”. Albo zrób most i skróconą dwudziestkę, albo przyznaj, że dnia nie stać na ten przepis i weź trening przy napiętym grafiku. Fałszowanie pierwszych 5 minut kończy się pompą na sztywnym barku. Garber pyta o odpowiedź na wysiłek, nie o teatr stopera (PMID 21694556).

20 minut po pracy: pchanie, przyciąganie i nogi po dniu przy biurku

Minuty 6-25 są rdzeniem. Dwadzieścia minut, nie dwa sklejone krótkie okna. Pierwsze 10 minut: pchanie i przyciąganie. Drugie 10: nogi i biodra. Przerwa między połówkami to łyk wody i jedna linijka, nie telefon. Westcott (2012) opisuje trening oporowy jako interwencję zdrowotną, gdy wraca i obciąża duże grupy (PMID 22777332). Ta dwudziestka ma dać taki kontakt. Nie ma dać rekordu EMG.

Pchanie: pompka w skali, którą znosisz po dniu przy klawiaturze. Ściana, blat, kolana, podłoga. Linia bark-biodro-pięta zostaje linią. Łokcie nie uciekają jak skrzydła. Szczegół progresji bierz z pompek. Tutaj kończysz serie i idziesz do przyciągania. Dzień przy biurku już zaokrąglił barki. Same pompki dokładają do tego, co krzesło zrobiło.

Przyciąganie: wiosłowanie pod stabilnym stołem albo ściąganie łopatek w desce, jeśli mebel nie uniesie masy. Lepiej uczciwa dziura niż upadający blat. Nie udawaj „pełnego treningu góry”, gdy nie ma czym ciągnąć. Katalog ćwiczeń zostaje tam, gdzie wzorce potrzebują własnej strony. Ta dwudziestka nie musi uczyć każdego od zera.

Nogi: przysiad do krzesła albo zejście, które pięta jeszcze trzyma. Po ośmiu godzinach siedzenia głębokość z siłowni jest złym pierwszym ruchem. Krzesło za sobą jest skalowaniem. Wykrok: tap palcem w tył, nie szpagat do listwy. Kolano z przodu zostaje nad stopą, którą widzisz.

Biodra po biurku chcą wyprostu, nie spektaklu ze sztangą. Mostek na podłodze: pięty, biodra do linii, lędźwie ciche. To nie jest hip thrust ze sztangą. Jeśli szukasz tamtego ruchu, idź na technikę hip thrust i zostań tam. Ta karta nie uczy gryfu, ławki ani rankingu pośladków. Nie cytuje EMG jako kręgosłupa 30 minut po pracy. Tamta strona posiada sztangę. Ta posiada stoper po biurku.

Siatka dwudziestki, jeśli lubisz liczby: cztery rundy. W rundzie 40 sekund pompki, 40 sekund przyciągania, 40 sekund przysiadu, 40 sekund mostka, minuta na oddech. To 20 minut. Jeśli stoper w telefonie tego nie umie, pracuj 30 sekund i dawaj sobie 15 na zmianę. Ważne, żeby zmiana nie zamieniła się w sprint po pokoju i nowy mail.

Garber i wsp. (2011) każą dopasować program do tego, co już robisz, i do tego, jak ciało odpowiada (PMID 21694556). Po biurku „odpowiedź” często znaczy mniejszy zakres i czystsze kolano. Jeśli ostatnia runda przestaje wyglądać jak przysiad, zejdź wyżej. Jeśli pompka łamie linię, zrób krok bliżej ściany. Zegar na zerze nic nie mówi o barku.

Nie dokładaj burpees, skoków i „jeszcze jednej stacji”, bo szkoda okna. Kim i wsp. (2023) zostawiają Cię przy śnie i intensywności, nie przy hipertrofii z finiszerem (PMID 37946447). Twardy ogon w dwudziestej czwartej minucie jest tym, jak 5+20+5 pęka i zaczyna udawać drugi etat.

Ostatnie 5 minut po pracy: kolacja i sen po 30 minutach od biurka

Minuty 26-30 są w kontrakcie. Nie są nagrodą za heroizm. Wolny marsz, oddech nosem, krótki zakres biodra i klatki, jedna linijka: która wersja, czy jutro wygląda zwyczajnie. Jeśli obetniesz zejście, żeby „jeszcze mostek”, wyszedłeś z 5+20+5. Zostałeś z 25 minutami chaosu i kolacją, której nie chcesz.

Kolacja należy po zejściu, nie jako pretekst, żeby sesja nigdy nie wystartowała. Duży obiad o 15:30 i przysiad o 16:00 bywają złym duetem. Długi post od 12:00 i twarda dwudziestka o 18:00 też. Ta karta nie liczy gramów. Zostawia test: jeśli kręci się w głowie, najpierw jedzenie i woda, nie interwał. Mała przekąska o 16:00 może uratować przysiad o 17:30. Potem kolacja. Nie odwrotnie.

Kim, Ka i Park (2023) przeglądają, jak pora i intensywność wiążą się z rytmem i jakością snu (PMID 37946447). To systematyczny przegląd o śnie i zegarze, nie RCT, że 17:00 buduje mięśnie. Umiarkowana sesja wcześniej wieczorem, ze zejściem, jest inną historią niż twardy finisz godzinę przed poduszką. Jeśli kładziesz się o 22:00, dwudziestka o 21:20 jest złym handlem nawet wtedy, gdy Wolff nie dał Ci zakazu wieczoru.

Wolff i Esser (2019) nadal zostają przy rytmie jako kontekście, nie przy wyroku, że musisz trenować między szesnastą a dwudziestą (PMID 31938759). Jeśli po sesji liczysz sufit, przesuń ją wcześniej albo zejdź z twardości. Sen jest częścią tygodnia, który liczą WHO i PAG. Nie psuj nocy, żeby „wycisnąć” ostatnie minuty.

Kawa po 16:00 bywa pomocna i bywa błędem, jeśli kładziesz się o 22:00. Nie mamy tu papieru o kofeinie. Mamy ostrożność: nie buduj 30 minut po biurku na stymulancie, który psuje noc, bo „szczyt temperatury”.

Zejście jest też testem, czy sesja była resetem, czy zemstą na skrzynce. Osoba, która po 30 minutach nadal ma zaciśniętą szczękę i planuje drugą rundę, nie oddała wieczoru. Przeniosła biurko na matę. Westcott nie każe karać dnia przysiadami (PMID 22777332). Regularność ginie, gdy środa jest zemstą.

Jeśli dziecko, sąsiad albo hotel kradną te 5 minut, skróć dwudziestkę, nie zejście. Lepiej 15 minut czystej pracy i 5 minut oddechu niż 20 minut, po których nie umiesz usiąść do kolacji. Kim i tak zostaje przy śnie.

Trzy razy po 30 minut po pracy: dawka tygodnia WHO i PAG, nie magia biurka

Jedna półgodzina po biurku jest kotwicą. Nie jest tygodniem. Wytyczne WHO 2020 (Bull i wsp.) liczą dorosłym 150-300 minut umiarkowanej aktywności tlenowej w tygodniu albo 75-150 minut intensywnej, albo równoważną mieszankę, plus wzmacnianie dużych grup mięśni co najmniej dwa dni. Trzy sesje 5+20+5 to 90 minut na zegarze. To kawałek dawki, i to tylko jeśli intensywność w ogóle zasługuje na etykietę umiarkowaną albo wyższą. Nie zamyka progów u nieznanego czytelnika.

Physical Activity Guidelines for Americans (HHS/ODPHP, 2018) dają podobną ramę tygodnia: minuty tlenowe i dni wzmacniania, liczone w skali tygodnia. Ten stoper po biurku nie dostaje od HHS certyfikatu na VO2max ani na wagę. Wytyczne mówią o populacji. Tu chodzi o 30 minut, które da się skończyć. Plakat „pół godziny po pracy wystarcza” nie ma podpisu tych dokumentów.

Garber i wsp. (2011) w stanowisku ACSM o ilości i jakości ćwiczeń u pozornie zdrowych dorosłych podają m.in. opcje częstotliwości i czasu, w tym intensywną pracę krążeniowo-oddechową w krótszych dawkach, gdy tydzień się zgadza (PMID 21694556). To jest przepis populacyjny. Nie jest pieczęcią, że mieszany obwód w salonie po mailach jest „intensywnym kardio”. Jeśli po dwudziestce nadal mówisz pełnym zdaniem, nie nazywaj tego automatycznie intensywnością z Garbera.

Westcott (2012) w „Resistance training is medicine” wiąże korzyści zdrowotne oporu z powtarzaną, postępującą pracą, nie z jednym popołudniem (PMID 22777332). Trzy powroty 5+20+5 w tygodniu dają Westcottowi regularny kontakt. Jedna heroiczna środa i potem cisza do następnego miesiąca nie dają. Jeśli celem jest masa z obciążeniem albo podciąganie, ten układ bez sprzętu nie pokryje całości. Zostaw półgodzinę jako ciągłość po biurku. Siłę dokładaj w treningu siłowym dla początkujących, gdy chcesz program, nie przepis na koniec dnia.

Prosty start: poniedziałek pełne 30 minut, środa pełne 30 minut, piątek lżejsza dwudziestka albo spacer, jeśli kolana ciągną. To 80-90 minut plus chód w innych dniach. WHO nie jest zamknięty, ale tydzień przestaje być zerem. Jeśli praca zjada środę, nie nadrabiaj czwartkiem podwójnym. Wróć do 10 minut tego samego sygnału zamknięcia laptopa. Wolff woli stabilny kontekst od heroicznego nadrabiania (PMID 31938759).

Zapisz trzy rzeczy: ile razy zamknięcie laptopa naprawdę przeszło w sesję, ile z tych sesji trwało choć 20 minut pracy, czy sen po twardszych dniach został snem. To bliższe Kim i WHO niż liczba spalonych w wyobraźni kalorii. Jeśli trzy zamknięcia dały trzy zera, nie potrzebujesz lepszego obwodu. Potrzebujesz mniejszej obietnicy. Jeśli trzy zamknięcia dały trzy sesje i zepsuty sen, potrzebujesz wcześniejszej godziny albo lżejszego piątku.

Osoby, które cały dzień już noszą, chodzą po schodach albo stoją, nie powinny dokładać drugiej doby nóg w tej dwudziestce. Mostek, oddech, spacer. Trening dla osób siedzących jest na inny tydzień. Trening według poziomu zostaje, gdy 5+20+5 jest złym narzędziem, bo baza jest inna.

Kiedy 30 minut po biurku ustępuje godzinie, lunchowi albo nocy

Ta karta jest zła, gdy wciąż nie masz pory. Wtedy trening po pracy ma inną robotę: wybrać godzinę, która wraca i nie psuje snu. Nie kradnij stamtąd CAR, Stutza ani rankingu popołudnia. Nie kradnij stąd 5+20+5, jeśli okna nie ma. Dwa adresy, dwa pytania.

Ustępuje też, gdy kalendarz kłamie, że masz pół godziny, a masz osiem minut między komunikatorem a kolacją. Wtedy trening przy napiętym grafiku jest uczciwszy. Lepsza krótka kotwica niż zerowy tydzień udawany jako 5+20+5. Nie sklejaj dwóch krótkich okien i nie nazywaj tego natywną półgodziną.

Ustępuje lunchowi, gdy jedyne okno bez dzieci i bez korka jest w południe, w koszuli, bez prysznica. Trening w porze lunchu i 10-minutowy trening w przerwie na lunch są na ten warunek. Nie rozciągaj tej dwudziestki w biurze open space, „bo szkoda”. Ćwiczenia przy biurku w ciągu dnia to jeszcze inna karta: ćwiczenia dla pracowników biurowych. Tam przerwy w siedzeniu. Tutaj zamknięcie dnia.

Ustępuje nocy, gdy kończysz zmianę o 22:00. Kim i wsp. (2023) każą patrzeć na twardość i bliskość snu (PMID 37946447). Trening nocny jest na ten zegar. Twarda dwudziestka po nocnej zmianie, tuż przed dniem snu, może być gorsza niż krótki, łatwy ruch i spanie. Wolff i Esser nie dają wtedy uniwersalnego okna 16-20 (PMID 31938759).

Ustępuje 45 minutom, gdy masz okno, sen i chcesz dłuższą dawkę. Nie dokładaj 15 minut burpees do tego protokołu, „bo szkoda”. Twardy ogon przed snem to mieszanka pory i intensywności, którą Kim każe czytać ostrożnie. Nie ustępuje godzinie na kanapie z poczuciem winy. To nie jest pora z przeglądu Wolffa. To jest odłożenie.

Hotel, dziecko, urlop. W hotelu odpuść wiosłowanie na chwiejnym biurku. Zostaw pompkę i mostek. W domu z dzieckiem 10 minut zaraz po zamknięciu laptopa bije planowaną godzinę, która nie nadejdzie. Na urlopie ten protokół może spać. Spacer, sen, schody. Nie woź 30 minut jak sumienia. Wróć pierwszego dnia pracy od kotwicy, nie od nadrabiania.

RazFit: dwa okna 1-10 nie są natywną półgodziną po pracy

RazFit na iPhonie prowadzi sesje 1-10 minut: 30 ćwiczeń, 32 odznaki, trenerzy Orion i Lyssa, 3-dniowa próba, potem 2,99 € tygodniowo albo 29,99 € rocznie; cena w App Store bywa regionalna. Dwa okna 1-10 minut nie składają się w natywne 20-minutowe zajęcia. Dwa okna 1-10 minut nie składają się też w natywny 30-minutowy trening po pracy. Aplikacja może otworzyć pierwsze minuty, gdy dzień kłamie. Nie prowadzi bloku 5+20+5. Orion nie jest Wolffem. Lyssa nie zamienia zejścia w sen z Kim. 32 odznaki nie są tygodniem WHO. Karta RazFit w App Store.

Bezpieczeństwo po dniu przy biurku

Sztywność po krześle nie jest urazem. Ostry ból barku w pompce, kolano, które ucieka, ból w klatce, zawroty albo świst, którego nie było przy marszu, kończą sesję. Westcott nie każe trenować przez to (PMID 22777332). Choroba i gorączka: nie trenuj. Ta strona nie zastępuje klinicysty.

Zamknij laptopa. Zrób 5 minut, które nie wyglądają jak trening z plakatu. Zrób 20 minut pchania, przyciągania i nóg. Zrób 5 minut zejścia. Zapisz wersję. Jeśli dnia nie stać na trzydzieści, nie fałszuj zegara. Tydzień WHO i PAG HHS/ODPHP 2018 zostaje tygodniem. Ta sesja zostaje sesją, którą da się skończyć po biurku.

The exercise program should be modified according to an individual's habitual physical activity, physical function, health status, exercise responses, and stated goals.
Carol Ewing Garber, PhD, FACSM Lead author, ACSM Position Stand on Quantity and Quality of Exercise (PMID 21694556); Professor of Movement Sciences, Teachers College, Columbia University
01

5 minut od biurka (minuty 1–5)

Duration
5 minut
Intensity
Łatwa
Goal
Wstać, zmienić kontekst, rozruszać biodra i barki
Zalety:
  • Zamyka laptop zanim wygra lodówka
  • Oddziela dojazd od pierwszej pompki
Wady:
  • Łatwo ją skreślić w pośpiechu
Werdykt Most, nie strata czasu
02

20 minut pracy (minuty 6–25)

Duration
20 minut
Exercises
Pompka w skali, przyciąganie, przysiad albo wykrok, mostek na podłodze
Zalety:
  • Całe ciało w jednym bloku, bez dojazdu na siłownię
  • Mostek po siedzeniu, bez sztangi na biodrach
Wady:
  • Kolano i bark po dniu przy biurku bywają sztywne
Werdykt Rdzeń dawki, nie drugi etat
03

5 minut zejścia (minuty 26–30)

Duration
5 minut
Goal
Oddech, krótki zakres, oddanie wieczoru kolacji i snu
Zalety:
  • Łagodniejsze zejście przed kolacją
  • Mniejsza pokusa twardego finiszu pod poduszkę
Wady:
  • Nie jest osobnym treningiem mobilności
Werdykt Koniec sesji, nie początek drugiej

Najczęściej zadawane pytania

6 odpowiedzi na pytania

01

Czy jeść przed 30-minutowym treningiem po pracy?

To decyzja indywidualna. Po dniu przy biurku część osób ma dość energii na umiarkowane 20 minut, inne potrzebują małej przekąski. Ta strona nie układa diety. Jeśli kręci Ci się w głowie, najpierw woda i jedzenie, nie interwał. Kolację zostaw po zejściu.

02

Czy protokół 5+20+5 to to samo co strona o treningu po pracy?

Nie. Trening po pracy wybiera porę, którą dasz radę powtórzyć. Ta strona zakłada, że okno po biurku już jest, i układa 30 minut: 5+20+5. Jeśli wciąż wahasz się, o której godzinie w ogóle trenować, idź na tamtą stronę.

03

Czy 30 minut po pracy buduje mięśnie?

Może być dawką oporu, jeśli serie są trudne i wracają. Westcott (PMID 22777332) opisuje zdrowotną wartość regularnego treningu oporowego, nie masę z jednej popołudniowej półgodziny po biurku. Trzy takie sesje to 90 minut kontaktu, nie zamknięcie hipertrofii.

04

Czy 30 minut po biurku zepsuje sen?

Kim i wsp. (PMID 37946447) przeglądają porę i intensywność względem rytmu oraz jakości snu. Umiarkowana sesja 5+20+5 wcześniej wieczorem bywa inna niż twardy finisz tuż przed snem. Ta strona nie jest RCT hipertrofii o 17:00 i nie każe kasować wieczoru.

05

Czy dwa okna RazFit 1-10 dają natywne 30 minut po pracy?

Nie. RazFit na iPhonie to sesje 1-10 minut, 30 ćwiczeń, 32 odznaki, Orion i Lyssa, 3 dni próby. Dwa okna 1-10 minut nie składają się w natywne 20-minutowe zajęcia. Dwa okna 1-10 minut nie składają się też w natywny 30-minutowy trening po pracy.

06

Czy hip thrust ze sztangą należy do tej sesji?

Nie. Hip thrust ze sztangą ma własny przewodnik. Ta strona go nie uczy i nie cytuje EMG jako kręgosłupa 30 minut po biurku. W bloku 20 minut zostaje mostek na podłodze albo przysiad, jeśli chcesz wyprost biodra bez ławki i gryfu.

Gotowy, by zacząć?

Pobierz RazFit i zmień swoją rutynę fitness w zaledwie 1-10 minut dziennie.

Pobierz RazFit za darmo